O wszystkim, co się na rynku ubezpieczeniowym dzieje mówi nam Tygodnik Ubezpieczeniowy.

Pandemia koronawirusa, która w 2020 objęła prawie że cały świat, pokazała nam, jak bardzo życie jest nieprzewidywalne. Miliony zarażeń na świecie, a co się z tym łączy także powikłań po chorobie przewróciły do góry nogami funkcjonowanie całego społeczeństwa. Na te zmiany obojętnym nie mógł pozostać rynek ubezpieczeń, który ciągle stara się wychodzić naprzeciw wymaganiom swoich kontrahentów. O wszystkim, co się na rynku ubezpieczeniowym dzieje, z jakimi przeszkodami musi sobie radzić i w jaki sposób mu to wychodzi, mówi nam Tygodnik Ubezpieczeniowy.
To tygodnik specjalistyczny dedykowany głównie osobom, które zajmują się ubezpieczeniami. Zajrzeć do niego jednakże możemy nie tylko i wyłącznie wtedy, gdy w tej gałęzi pracujemy. Przecież ubezpieczenia to taki temat, który tyczy się każdego z nas, bez względu na wiek, status społeczny czy kolor skóry. Rynek ubezpieczeń przeszedł w pandemii rewolucję. Gdyby tak zajrzeć do bilansu za poprzedni rok, można by zobaczyć, iż dochody ubezpieczycieli znacząco zmalały. Wpływ na to miało wiele czynników, w tym również znacznie zwiększona

śmiertelność związana właśnie z szalejącym wirusem. Ale nie on jeden spowodował jednak, że ludzie znacznie częściej chcieli wypłacać odszkodowania. Z zebranych danych przekazanych przez Polską Izbę Ubezpieczeń wynika, że znacznie w ostatnim czasie wzrosła ilość domowych wypadków a ponadto szkód komunikacyjnych. Jaki płynie z tego wniosek? Głównie taki, że ubezpieczenie od zachorowań nie jest jedynym, jakie warto wykupić.

 

Bardzo dobrze jest mieć też wykupione ubezpieczenie NNW, ponieważ przecież wypadki chodzą po ludziach. Poruszając kwestię ubezpieczeń NNW, nie możemy pominąć sprawy tzw. szkolnych ubezpieczeń. Ubezpieczenia te funkcjonują na nieco innych zasadach, niż prywatne ubezpieczenia. Tutaj składka jest znacznie niższa a opłaca się ją wyłącznie jeden raz. A naprawdę warto ją opłacić. Bo choć w ostatnimi czasy dzieci pracowały głównie w domach, i tak były objęte ubezpieczeniem. Ubezpieczenie Szkolne NNW nie dotyczy tylko sytuacji, jakie mają miejsce w szkole. Dziecko mające takie ubezpieczenie, na pewno może liczyć na pieniężne wsparcie również wtedy, gdy wypadek wydarzył się w domu, czy nawet na placu zabaw. A tam w ostatnim czasie dzieciaki bywały niemalże ciągle.

 

Przy tym, jak już wspominaliśmy, ilość wypadków w domu zdecydowanie zwiększyła się w ostatnim roku. Powiększająca się liczba wypadków, niełatwy dostęp do opieki medycznej, czy nowa choroba często wymagająca hospitalizacji – wszystkie te czynniki sprawiły, że branża ubezpieczeń przeżyła w ostatnim roku swoistą rewolucję. I choć została ona wywołana przez wybuch epidemii, nie możemy rozpatrywać jej w negatywnym świetle. Wręcz przeciwnie, pandemia pokazała, iż rynek ubezpieczeń jest bardzo elastyczny a także potrafi błyskawicznie zareagować na zachodzące zmiany. Zmiany, które każdy w obecnych czasach doświadczył na własnej skórze.

Dodaj komentarz